sobota, 31 sierpnia 2013

Wychodz z domu zaopatrzona jedynie w torebeczk dla niu. Tak co to pomie軼i tylko pomadk, kart kredytow i chusteczk, ale jedynie batystow, bo ju higieniczna jest zbyt gruba i torebunia si nie zamknie. Oczywiste wi璚 jest, 瞠 na smartfon nie ma miejsca tym bardziej. Zostawiam wi璚 kom鏎k w domu, a przed wyj軼iem pytam Kaja:

- Mo瞠 poka輳 ci, jak odbiera si m鎩 telefon... w razie gdyby dzwoni.

- Nie b璠 odbiera cudzych telefon闚. Jeszcze zadzwoni tw鎩 kochanek, nie chc go stawia w niezr璚znej sytuacji.

- No wiesz! A co ja bym jakiego g逝piego bra豉? Przecie chyba nie dzwoni豚y na kom鏎k, kt鏎 mo瞠sz odebra. Je郵i ju, to tylko na domowy, kt鏎ego z regu造 nie odbierasz. Wiesz przecie, 瞠 musia豚y by inteligentny, bo to ceni u pan闚 najbardziej.

- Kobieto, wszak od kochanka nie oczekuje si inteligencji.

No fakt!

14:22, hergon , Kaj
Link Komentarze (5) »
czwartek, 29 sierpnia 2013

Id za Kajem, kt鏎y pije jaki nap鎩 energetyczny.

Ja: Ooo, czuj zapach tauryny ci庵n帷y si za tob.

Kaj: Ranisz mnie! Nie spodziewa貫m si od w豉snej 穎ny us造sze, 瞠 ta uryna ci庵nie si za mn... przy czym tamta uryna wcale nie by這by lepiej.

20:12, hergon , Kaj
Link Dodaj komentarz »
鈔oda, 28 sierpnia 2013

Kaj wr鏂i z pracy nieco wcze郾iej:

- A co taka pi瘯na od samego rana?

- Po pierwsze, nie pi瘯na - prostuj z 瘸lem - a po drugie...

- A po drugie, nie od samego rana? - zgaduje m捫.

- ...a po drugie, dlaczego tak szybko wr鏂i貫 z pracy? Jeszcze obiadu nie zrobi豉m.

- A nie szkodzi! B璠 篡 twoim pi瘯nem.

To raczej d逝go nie poci庵nie.

17:56, hergon , Kaj
Link Komentarze (4) »
poniedzia貫k, 26 sierpnia 2013

Wracamy z dzia趾i. Przeje盥瘸my obok przystanku, na kt鏎ym cz瘰to widywali鄉y "naszego" dziadka. Tym razem siedzia豉 tam tylko jaka kobietka.

- O, nie ma naszego dziadka - zauwa篡豉m.

- Dziadka nie ma, ale wys豉 babk. Powiedzia do niej: "Id, babko, obr鏏 pole, a potem jak przyjdziesz, b璠ziemy si ry熥a - o鈍ieci mnie m捫.

- Kaj, pami皻aj, nigdy nie m闚 do mnie "babko"!

- Na razie babk nie jeste, to nie m闚i, ale jak ju b璠ziesz, to b璠 m闚i. Potem b璠 m闚i nawet "prababko ". Ale nie przejmuj si, tego ju nie b璠ziesz s造sze.

19:26, hergon , Kaj
Link Komentarze (8) »
pi徠ek, 23 sierpnia 2013

- Kaj odwozi mnie na spotkanie z kolegami z pracy. Poniewa nie by to m鎩 najbardziej udany dzien, informuj go:

- Nawal si jak szpadel!

- Nie mo瞠sz nawali si jak szpadel! Kiedy jeste wzburzona, dostrzegam u ciebie brak dba這軼i o poprawno嗆 gramatyczn. Przy nawalaniu musisz zastosowa rodzaj 瞠nski i nawali si jak... 這pata.

No trudno, niech b璠zie.

17:23, hergon , Kaj
Link Komentarze (6) »
鈔oda, 21 sierpnia 2013

Wracamy z dzia趾i. Chwil wcze郾iej poinformowa豉m m篹a, 瞠 wkr鏒ce jad na kilka dni na Ukrain. Kaj pyta:

- Zaje盥瘸my gdzie czy mamy wszystko do szcz窷cia...

- Mamy - odpowiadam.

Ale m捫 monologuje dalej:

- ... czyli mamy mi這嗆, wierno嗆 i uczciwo嗆 ma鹵e雟k... No z t uczciwo軼i to przesadzi貫m, przecie nie po to jedziesz na Ukrain, 瞠by by wiern.

I teraz nie wiem, czy on wie co o mieszka鎍ach Ukrainy, czego ja nie wiem? Czy te o mnie co, czego ja nie wiem?

14:43, hergon , Kaj
Link Komentarze (3) »
pi徠ek, 16 sierpnia 2013

Przymierzam si do robienia obiadu. Pytam m篹a:

- To mo瞠 zrobi co z bobem?

- Nie chc s造sze, co ty zamierzasz robi z Bobem.

- W豉郾ie, 瞠 ci powiem: najpierw go wyrw, a potem wy逝skam mu nasionka!

- Jestem pewien, 瞠 si go嗆 zagotuje!

15:27, hergon , Kaj
Link Komentarze (2) »
鈔oda, 14 sierpnia 2013

Wymieniamy szaf w przedpokoju. Na razie zamontowano samo wn皻rze.

- Kaj, zobacz, mamy wreszcie w domu rur... nawet kilka. A si prosi, 瞠by zata鎍zy.

- Wiesz, wszystkie filmy, kt鏎e w Internecie ogl康a貫m z ta鎍z帷ymi na rurze paniami, ko鎍zy造 si bolesnymi upadkami.

- Ale to s rury dla pocz徠kuj帷ych. Maj pomocnicze dr捫ki poziome.

- Dobra, ma豉, to rozdziewaj si i poka, co potrafisz. A ja, kto wie, mo瞠 ci co w這輳... za podwi您k.

Niech ju dzieci wr鏂, bo degrengolada post瘼uje;(

21:16, hergon , Kaj
Link Komentarze (8) »

Kaj: Jest nawet taki film"Listonosz zawsze puka dwa razy".

Ja: Chyba dzwoni?

Kaj: Najpierw dzwoni, a p騧niej puka...

10:37, hergon , Kaj
Link Komentarze (4) »
wtorek, 13 sierpnia 2013

Ranek. Kaj przyni鏀 kaw i klei si do mnie. Jestem nieprzytomna, wi璚 prosz go grzecznie:

- Zostaw mnie w spokoju.

- Ale ja ci kocham.

- To mnie kochaj, ale mi tego nie okazuj.

- Ale jak nie okazuj?

- Ludzie przez lata musz ukrywa swoj mi這嗆 do kogo, to ty mo瞠sz poukrywa to rano!

Poszed jak zbity pies, nuc帷 pod nosem: "Nie okazuj, mi造, nie okazuj..."

11:26, hergon , Kaj
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3